sobota, 5 grudnia 2015

4.Miniaturka: Moralność pana Maksymiliana



Cześć i czołem! :D
Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować pewną nowość, a w zasadzie taką miniaturkę, którą napisałam prawdopodobnie w liceum, ale pewna nie jestem. Po prostu podczas szukania notatek na uczelnię, odnalazłam stary zeszyt a w nim właśnie kilka takich wpisów zatytułowanych „Moralność pana Maksymiliana”.
O czym jest ta historia? To historia Adel, prostytutki, która na swojej drodze spotyka pewnego mężczyznę, Maksymiliana. A może powinnam powiedzieć, że to opowieść o Maksymilianie, który na swojej drodze spotyka Adel? Cóż... to już ocenicie sami w trakcie czytania. Ta historia nie będzie długa, bo jak sami zauważyliście jest to miniaturka, więc podzieliłam ją na dwa, trzy rozdziały i dzisiaj umieszczam pierwszą część, abyście nieco się zapoznali co tam w trawie tej „Moralności” piszczy. Ogólnie, kiedy czytałam tą historię, to tak sobie pomyślałam, że może kiedyś stworzę z tego pełnometrażowe opowiadanie, ale póki co całym sercem jestem z Bestią.
Mam nadzieję, że wpis Wam się spodoba :)
Pozdrawiam i zapraszam do czytania!


Moralność pana Maksymiliana

Kolorowe światła migały w takt muzyki irytując i oślepiając młodą brunetkę, siedzącą przy barze. Jej włosy idealnie wyprostowane, swobodnie opadały na plecy, a blask reflektorów odbijał się od nich, dając wrażenie kolorowych pasemek. Czerwona, obcisła sukienka odsłaniała zbyt dużo jej młodego ciała i zbyt bardzo uwydatniała wszelkie niedoskonałości – dziewczyna bowiem nie należała do osób najszczuplejszych, ale nie można też było nazwać jej grubą. Po prostu miała kilka fałdek tu i ówdzie, ale mimo to nie wyglądała brzydko czy niechlujnie. Jej strój był w stanie pobudzić wszystkie męskie zmysły i od razu mówił po co tu przyszła. Nie chciała tańczyć, nie chciała pić drinków i podjadać oliwek z niewielkiej, szklanej miseczki, stojącej na barze. Chciała się pieprzyć i tylko czekała na odpowiednią osobę, odpowiedniego mężczyznę, godnego jej uwagi.
Maksymilian od dłuższego czasu obserwował brunetkę. Miała szczupłe i całkiem zgrabne nogi, które podkreśliła niesamowicie wysokimi szpilkami. Jej nagie uda pobudzały jego wyobraźnię i zmrużył lekko oczy, widząc jak dziewczyna po raz kolejny popija łyk swojego drinka, po czym rozgląda się ze znudzeniem po całej sali. On siedział przy jednym ze stolików i palcami bębnił w blat, cały czas uważnie lustrując przedstawicielkę płci przeciwnej. Nigdy wcześniej nie zdarzało mu się oceniać swoich kochanek. Jeżeli jakaś podobała mu się wizualnie, po prostu ją bajerował, a potem prowadził do pokoju na górze i brał na wszystkie sposoby jakie tylko znał. Jednak od tej dziewczyny nie był wstanie oderwać wzroku i z pewnością rąk także nie będzie mógł od niej odkleić.
Kilka nastolatek tańczyło nieopodal Maksymiliana, a jedna z nich – jasnowłosa piękność o dużych, ciemnych oczach, ewidentnie na niego zerkała co chwilę, jednak piętnastolatki nie były w jego typie. Nie miało to nic wspólnego z atrakcyjnością, bo dziewczyna z całą pewnością nie narzekała na zaloty kolegów, ale zdaniem Maksymiliana, rozwydrzonych małolat miał dość na co dzień. Jego profesja skutecznie zmuszała go do kontaktów z młodzieżą, dlatego dzisiaj chciał spędzić czas z kimś dojrzalszym, pewniejszym siebie i przede wszystkim doświadczonym.
Wstał z krzesła i ignorując uśmiech blondynki, powoli podszedł do dziewczyny przy barze. Początkowo nie zwracała na niego uwagi, sącząc drinka przez białą słomkę, ale kiedy położył na barze klucz od pokoju, spojrzała mu prosto w twarz. Miała nienaturalnie jasne i kocie oczy. Musiał przyznać, że jeszcze nigdy nie spotkał tak nietypowych tęczówek i przeszło mu przez myśl, że brunetka używa jakichś specjalnych soczewek. Zmierzyła go uważnie wzrokiem z góry do dołu, a następnie odstawiła szklankę na bar.
To będzie cię drogo kosztowało – powiedziała.
Odniósł wrażenie, że gdzieś już słyszał ten głos, jednak nie chciał się teraz nad tym zastanawiać. Być może dziewczyna jest jedną z w wielu jego kochanek, z którymi spędził ledwie noc, a nad ranem znikał wracając do swojego idealnego życia i nienagannej opinii.
Myślę, że się dogadamy – odpowiedział. – Ty jesteś Adel.
Nie wyglądała na zaskoczoną. Widocznie nie był pierwszym mężczyzną, który zna jej pseudonim.
A ty Maksymilian. Gapisz się na mnie od kilku wieczorów. – Kiwnęła głową w stronę stolika, przy którym jeszcze przed chwilą siedział.
Zastanawiałem się czy warto na ciebie zmarnować pieniądze – mruknął i przysunął się bliżej dziewczyny. – Nie lubię marnotrawstwa.
Musisz być bardzo niezdecydowany skoro dopiero dzisiaj do mnie podszedłeś. – Kompletnie zignorowała wypowiedź Maksymiliana. – Niech zgadnę, przykładny mąż i ojciec dwójki dzieci? – Uśmiechnęła się ironicznie i uniosła nieco głowę.
O twojej ciekawości krążą już legendy. – Odważył się unieść rękę i założył kosmyk jej czarnych włosów za prawe ucho.
Zauważył, że założyła całkiem urocze, brokatowe kolczyki w kształcie czerwonych trampek.
Ach, więc jesteś z polecenia. – Ponownie się uśmiechnęła. – Który z panów był tak miły?
Pilot – odpowiedział krótko.
Dziewczyna zmarszczyła brwi, jakby nie wiedząc o kogo chodzi. Po chwili jednak jej twarz się rozjaśniła i przeszyła Maksymiliana tymi dziwnymi oczami.
Oliwer – przypomniała sobie. – Jak miło.
Maksymilian przysunął klucz bliżej brunetki, a ta zerknęła najpierw na jego dłoń, a następnie w oczy, uśmiechając się delikatnie. Położyła swoją delikatną rękę na ramieniu mężczyzny i zaczęła nią sunąć do góry, wywołując u towarzysza dreszcz podniecenia. Doskonale wiedziała co robi, bo przecież nie był jej pierwszym klientem, ale w jej spojrzeniu było coś, co Maksymiliana niepokoiło.
Czy my się znamy? – zapytał kiedy chwyciła go za poły marynarki i przysunęła bliżej siebie.
Nie mógł się oprzeć wrażeniu, że skądś ją zna, że delikatne rysy twarzy są mu nadzwyczaj znajome.
To chyba ja powinnam o to pytać, prawda? – Wysunęła język spomiędzy swoich ponętnych ust i delikatnie połaskotała nim wargę mężczyzny.
Wiedział, że już dłużej nie będzie w stanie nad sobą panować, dlatego odczuł ulgę kiedy Adel go puściła i zsunęła się ze stołka. Ruszyła przodem, chwytając uprzednio klucz, a nauczyciel krocząc tuż za nią mógł swobodnie podziwiać wdzięki kochanki. Rzeczywiście Adel polecił mu jego brat, Oliwer, który od czterech lat był pilotem w znanej linii lotniczej. Chociaż może polecił to za dużo powiedziane. Po prostu opowiedział o nocy jaką spędził z niejaką Adel i podał klub w którym ją spotkał, dlatego też Maksymilian stwierdził, że może sam się przekonać, czy prostytutka, którą tak bardzo zachwalał brat, jest warta chociażby złamanego grosza.
Pokój był mały, ciasny, ale spełniał wszelkie standardy jakich oczekiwał. Ściany białe, podłoga okryta brązową wykładziną, jedno, pojedyncze łóżko i niewielkie, czarne burko stojące w rogu. Pomieszczenie miało również dostęp do równie małej łazienki, wyposażonej jedynie w toaletę i prysznic, którego kabinę stanowiła foliowa kotara. Tak naprawdę jedyne czego oczekiwał Maksymilian to w miarę wytrzymałe łóżko.
Adel zapaliła światło i usiadła na biurku, zakładając nogę na nogę. Dopiero teraz mógł zauważyć, że dziewczyna jest znacznie młodsza niż przypuszczał, a przez głowę śmignęła mu myśl iż może być jeszcze nastolatką, ale szybko wyrzucił to z głowy. Miała w sobie urok, który nauczyciela podniecał i nie mógł się doczekać kiedy zerwie z niej tą cholerną, czerwoną sukienkę.
Najpierw kasa – powiedziała, kiedy Maksymilian ruszył w jej stronę.
Zatrzymał się w miejscu i uśmiechnął krzywo pod nosem.
Żebyś mi zwiała? – zaśmiał się. – Nie ma mowy.
Nie ma kasy, nie ma bzykania. – Założyła ręce na piersi.
Wzrok mężczyzny spoczął na jej pokaźnym dekolcie i w myślach przeklął Adel najgorszymi, znanymi mu obelgami. Sięgnął jednak do tylnej kieszeni po portfel i wyciągnął z niego kilka banknotów stuzłotowych.
Teraz dostaniesz dwie – rzekł i rzucił pieniądze na biurko. – Reszta po wszystkim.
W porządku – odpowiedziała, po czym schowała papierki do niewielkiej torebeczki, którą widocznie musiała przynieść ze sobą, ale wcześniej Maksymilian nie zwrócił na to uwagi.
Podszedł do brunetki i zdecydowanym ruchem rozchylił jej nogi. Przysunął ją tak blisko siebie, że czuł jej krocze na swoim członku, ale jej oczy znów go zahipnotyzowały. Przejęła kontrolę nad myślami mężczyzny i sam nie wiedział kiedy pozbyła się jego marynarki i wdarła niewielką, bladą dłoń pod białą koszulę. Jakimś cudem odzyskał zdolność ruchową, chwycił górną część garderoby i szybko zaczął ją rozpinać. Potem jego dłonie wylądowały na piersiach Adel i z rozkoszą odkrył, że nie ma na sobie stanika.
Odnalazł jej usta w momencie, w którym dziewczyna rozpięła jego spodnie i pozwoliła by opadły na podłogę. Jej język opowiadał na wszelkie zaczepki Maksymiliana, a drobne ciało wbijało się w jego posturę, potęgując podniecenie i pragnienie seksu z tą kobietą. Podwinął sukienkę możliwie jak najwyżej, rozdarł cieniutkie stringi bez większego wysiłku i czując jej dłoń na swoim członku jęknął prosto w usta prostytutki.
Pchnął ją na blat, zmuszając by położyła się na plecy, a sam dopadł jej dużych, kształtnych piersi i językiem zaczął drażnić sutki. Adel była rasową prostytutką, bo wiła się i jęczała jak dorodna kotka, a to oznaczało, że zna się na swoim fachu. Maksymilian podejrzewał, że zadowalaniem mężczyzn zajmuje się od dłuższego czasu i to podnieciło go jeszcze bardziej. Nie przestając pieścić brunetki, ściągnął bokserki i wszedł w nią.
Adel krzyknęła widocznie nieprzygotowana na tak gwałtowne wtargnięcie do jej wnętrza, ale mimo wszystko czuł, że jest wilgotna. Jęczała kiedy Maksymilian przyspieszył ruchy, a kiedy zaczęło zbliżać się spełnienie, usiadła i odepchnęła go od siebie. Zeskoczyła z biurka, ściągnęła sukienkę, po czym ponownie pchnęła nauczyciela, jednak tym razem na łóżko. Maksymilian chwycił ją za rękę, przyciągnął do siebie, a następnie położył dłonie na jej biodrach. Brunetka usiadła okrakiem na jego udach i wbiła się ustami w wargi mężczyzny, przygryzając je lekko.
Tej nocy kochali się kilkukrotnie, w różnych pozycjach. Nawet rano, kiedy Adel poszła do łazienki, aby wziąć szybki prysznic, Maksymilian nie mógł się powstrzymać i poszedł za nią, by chociaż przez chwilę nacieszyć się jej ciałem. To było do niego niepodobne, bo w łazience nie uprawiali seksu, tylko stali wspólnie pod strumieniem wody i namydlali się nawzajem, zmywając wszystko to, co zaszło minionej nocy. Później ubrali się i mężczyzna zgodnie z umową dał kolejne trzysta złotych swojej kochance.
Podrzucisz mnie do centrum? – zapytała, chowając banknoty do torebki.
Jasne – odpowiedział. – Mogę cię odwieźć do domu, jeżeli chcesz.
Pokiwała przecząco głową i rzuciła Maksymilianowi jego marynarkę.
Nie jestem stąd. Za godzinę mam pociąg do domu.
Zdziwił się, ale nie dopytywał, chociaż bardzo go to interesowało. Nie miał nawet szansy wniknąć bardziej w sprawy Adel, bo dziewczyna już otworzyła drzwi i wyszła z pokoju, trzymając w ręce niewielką kopertówkę. Maksymilian szybko dołączył do dziewczyny i oboje podeszli do baru, gdzie starszy mężczyzna sprzątał po nocnej imprezie.
Oddaję klucz – powiedział kładąc wcześniej wspomnianą rzecz na blacie.
Mężczyzna skinął tylko głową i zaczął wycierać jakąś szklankę.
Daj mi torbę – odezwała się do dziadka brunetka, a ten rzucił ze złością szmatę na bar i spojrzał wilkiem na dziewczynę.
Potem jednak się odwrócił i zniknął gdzieś na zapleczu, by po chwili pojawić się z niewielką, czarną torbą podróżną.
Powiedz matce żeby się do roboty wzięła – warknął i rzucił bagaż na bar.
A ty nie możesz jej tego powiedzieć? – odpowiedziała. – Zachowujecie się jak dzieci.
Wzięła swoje należności i bez pożegnania z tym dziwnym panem ruszyła do wyjścia. Maksymilian nie do końca rozumiał o co tu chodzi, ale jasne było, że Adel ma jakieś układy w klubie. Prawdopodobnie zostawiała swoje osobiste rzeczy u barmanów, a rankiem odbierała je i wracała do domu.
Mężczyzna jeździł Seatem Ibizą w kolorze ciemnej zieleni. Otworzył auto jednym przyciskiem pilota i brunetka natychmiast władowała się na siedzenie pasażera.
Cholera, zimno – mruknęła, kiedy Maksymilian uruchomił silnik.
Chciał ruszyć, jednak zdumienie uniemożliwiło mu tą czynność. Adel bowiem zaczęła się rozbierać i teraz siedziała naga w jego samochodzie.
Co ty robisz? – zapytał zaskoczony, chociaż widok jej ciała znów spotęgował podniecenie.
Przebieram się. – Wyjęła z torby spodnie oraz jakąś bluzę. 
Na lewym przedramieniu dziewczyny dostrzegł niewielki napis, wytatuowany na skórze, ale nie był w stanie go odczytać. Podrapał się po głowie, jednak zrezygnował z jakichkolwiek pytań i po prostu ruszył z miejsca, starając się ignorować czarnowłosą, piękną dziewczynę, która przebierała się tuż obok niego.
Droga do centrum minęła im w ciszy, chociaż mężczyzna nieraz chciał coś powiedzieć. W tym czasie Adel się przebrała w jeansy, czarną bluzę z kapturem oraz białe adidasy i szybko sprawdziła coś w telefonie.
Możemy się jeszcze spotkać? – zapytał, kiedy dziewczyna poleciła by zaparkował koło jednego z marketów.
Pokiwała przecząco głową.
Nie umawiam się z klientami – odpowiedziała, zbierając swoje rzeczy z podłogi auta.
Więc jak się z nimi spotykasz? – zdziwił się.
Adel spojrzała na niego kocimi oczyma i posłała w jego stronę szczery uśmiech.
Moi klienci wiedzą gdzie mnie szukać. Do widzenia, Maksymilianie.
Ale... – Chciał ją zatrzymać jednak nie zdążył.
Adel wyskoczyła z jego auta i czym prędzej wbiegła do marketu, pozostawiając mężczyznę w poczuciu, że coś tu jest nie tak. Jednak na obecną chwilę nie był w stanie powiedzieć co.  

3 komentarze:

  1. Krótko, ale całkiem sie wciągnęłam. Adel nie wyglada na głupia dziewczynę i ciekawi mnie jakie tajemnice kryje. Oskar mnie trochę dziwi, ze tak opowiada bratu o prostytutkach, ale ok. Maksymilian...No coz, trochę mnie zdziwiło, ze jak zobaczył, ze adel jest młoda, to nic go to nie obeszło, szcZefolnie jeśli jest nauczycielem, ale ona chyba jednak jest pełnoletnia... W ogole ciężka sprawa, niby nikt jej nie zmusza, wyglada na niezależna, ale tego tez nie mozemy byc pewni... Niby jaka miałaby miec z tego przyjemność? A w ogole to nie jest przypadkiem tak ze prostytutki unikają całowania w usta? Czytałam w jakiejś książce.
    Zapiski-Condawiramus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć :)

    Może i krótko, ale to jedna z części. Muszę Ci powiedzieć, że mnie zaciekawiłaś. Adel jest dziewczyną, która wie, czego chce, żadne gierki jej nie kręcą. Ma zasady, którymi się kieruje i których nie łamie.
    Maksymilian to na razie dla mnie neutralna postać. Nauczyciel korzystający z usług prostytutki mnie nie dziwi ani nie brzydzi, w końcu nie on jedyny tak robi. Jednak ciekawi mnie, skąd może kojarzyć Adel.
    Zgadzam się z Condawiramurs - dziwne, że brat nie ma problemu mówić bratu o korzystaniu z usług prostytutki. Ale może mają na tyle dobrą relację, że nawet takimi rzeczami się dzielą? Różnie bywa.
    Widać, że Adel nie chce mówić o sobie i to mnie interesuje.
    Czekam na ciąg dalszy ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczupłe nogi miała? A już myślałem, że takie mocne uda! No wiesz? By było za co złapać i nie połamać przy okazji. Ciekaw jestem gdzie miała te fałdki - brzuszek? czy wylewające się boczki? Myślę, że bym ją polubił xD Tak wizualnie polubił.
    To całkiem normalne, że bracia rozmawiają z sobą o kobietach, o seksie i w przeciwieństwie do pań komentujących powyżej nie widzę w tym nic złego. Ja sam gdy jako gówniarz chodziłem do prostytutek i mój wujek, który był niemal moim rówieśnikiem także, i sobie dyskutowaliśmy potem, polecaliśmy, wymienialiśmy się numerami.
    Ciekaw jednak jestem jak twoja bohaterka liczy sobie stosunek. 500 za noc? Czy 100 za numerek? Nauczyciel za wiele nie zarabia, więc... no wydał na nią najprawdopodobniej 1/5 wypłaty. Ciekawe co jego żona na to? Pewnie by się wkurwiła, ale nie wiem czy bardziej o zdradę, czy o takie marnotrawstwo xD
    Super miniaturka! Genialna! Tysiowi się podobała, bardzo, bardzo, dużo bardzo i leci do kolejnej części :)
    Jeszcze tylko cię pochwalę za naturalność. Nie idealizujesz burdeli, nie ma satynowej pościeli, małżeńskiego łoża i odnowionej łazienki z deszczownicą. Brakowało mi tylko oralu - każdy facet co idzie do prostytutki na to liczy... większość na to liczy.

    OdpowiedzUsuń